Słyszysz jak wiatr życzenia niesie?
Hula po polach i szumi w lesie,
Jak stuka w okna, wchodzi w kominy
I obserwuje dziecięce miny?
Jeśli to słyszysz, to zamknij oczy,
Niech świat z dzieciństwa znów w życie wkroczy.
Poczuj makowca zapach wspaniały.
Zobacz za oknem, świat cały biały.
Już karp się smaży, kompot gotuje,
Mróz znów na szybach kwiaty maluje,
A ty radosny z iskierką w oku,
Szukasz Gwiazdora, czekasz do zmroku.
Teraz, choć wiosen trochę przybyło,
To wiatr ten sam, szumi nam miło.
Ja razem z wiatrem ślę ci życzenia,
Niech ci się spełnią wszelkie marzenia,
A pierwsza gwiazda świecąc o zmroku
Niesie ci radość w tym Nowym Roku.
Z Marcinem czas zawsze szybko mija. Spedza sie go raczej aktywnie, czy to w terenie czy na imprezie,
no chyba ze ktos nie dotrzyma mu tempa i wbije gwozdzia:/
W sumie to poczciwy chlopak,troche ADHDowiec, nie wiem tylko czy dobrze gotuje ale to w tym momencie nieistotne.
100 lat Marcin aka gmerek, gmeras, murzyn, golab:] niech zyje nam!! oby wiecej takich dzni:]
i pomyslec ze jeszcze tego samego ranka po kilku godzinach snu plywalismy na wake'u w Tahoe. Pozniej szybkie ogarniecie fury.
droga. w czasei drogi kima (bo kiedys spac trzeba) i pozniej juz to co poznizej czyli pierwszy dzien w San Francisco.
Aaaa... no i bylbym zapomnial o sciezce dzwiekowej przygotowanej na cala ta okazje przez Mutka...wysoka 5
pamietam to byla szybka akcja...niecale 4 godz snu...zrywka przed 7 am... wszystko dlatego ze jak powiedzial Rafal (i nie pomylil sie)
o tej porze jezioro jest plaskie i duzo lepiej sie plywa... w zasadzie cale jezioro bylo nasze...
po plywaniu ruszylismy sonatka w strone San Francisco...cdn
ostatnie wskazowki zawsze w cenie...
Rafi to widac ze plywa troszke...
Mutkowi jak na pierwszy raz naprawde swietnie poszlo...
choc czasem bywalo i tak...
slyszalem ostatnio ze to jakis wilk morski, mega kozak i w ogole