bylo bylo. rok temu. 4 miechy w usa. stracilem 10 kg na wadze(ktorych notabene do dzis nie odzyskalem). popracowalem pozwiedzalem, zrobilem zakupy. minal rok i znow lece i obym nie mial takiego wyrazu twarzy na miejscu. in touch:]
w zwiazku z tym ze kolory nie dopisaly tego dnia B&W...
sie mi spodobalo sie na tym winklu
na chopie sporo gapiów, kurz wzbijal sie niemilosiernie, chmury dawaly sie we znaki kolorom - szacun dla skoczkow
nie moglo sie obejsc bez widowiskowej gleby, dobrze ze Alik mocno napiął siatki, kolarz mial mocny kark i szczescie bo trafil prosto w sanitariuszy...
chlopak ogarnal sie po parunastu minutach
podobno to elita.. ja tam nie wiem nie moj cyrk nie moje małpy...
kacyk, trąbki, rewelacyjny Robert K., piłkarze bez niespodzianek, pistolety na wode, kolarze i moje pierwszy raz widziane na zywo zawody DH,
koncert dr albana na bielskich bloniach, ktory wyszedl i na widok braku publiki podobno zaspiewal tylko "it's my life..",
20 minutowy spacer po zlotych łanach w poszukiwaniu domu KTM - bo mutek znal droge i okolice od dziecka,
dziewczyny spiewajace "jebac podolskiego i cala rodzine jego" - inetnsywna niedziela byla lece w sen pa -
wklepujac w googlach ,Dębki' jako pierwszy pojawia sie link z informacja:
"Dębki to nadmorska miejscowość bardzo chętnie odwiedzana przez aktorów, dziennikarzy, VIPów. Nie ma tu dresiarstwa !!
Plaża jest idealnie czysta, woda w morzu także. Oprócz morza, jest szemrzący strumyk, również zadziwiająco czysty."
pierwszy raz w Dębkach byłem chyba z 3 lata temu (niezapomniany 5 dniowy weekend - kto byłten wie o co chodzi).
Drugi raz 2 lata temu na jeden dzień jakos. Jedyny aktor jakiego widziałem to "obuch". Jeżeli chodzi o dziennikarzy tochyba mogę podpiąć jedynie Alika.
Co do VIPów...hmm... my nimi bylismy??
w kazdym razie gdybym to ja miał opisac Dębki to z pewnością zaznaczyl bym zejst to mekka sikimboardu na naszym wybrzezu
i ze po drugiej stronie rzeczki jest plaża dla naturystow:]
przy okazji chcialbym pozdrowic Radka Rybnika (autor fimiku), a zainteresowanych skimboardem polecam stronkę
Z cyklu nadrabiamy zaleglosci bo mi zarzucaja ze do szuflady pstrykam...
AWF-alia 2008 - coroczna impreza odbywajaca sie na AWFie w Katowicach.
W tym roku aura wyjątkow nam dopisała.
Dzień pierwszy dla mnie skimowy...
To byli zdecydowani pionierzy tej miejscowki
Marcin 'Gmeras' Gmerek zwany też Czarny - zdecydowany czarny koń zawodów..
Najwazniejsze że wiedzieli co trzeba robić...
w końcu polała sie woda...
Tak to się prezentowało z góry..
no wiesz biegniesz, rzucasz, wskakujesz i płyniesz...
poszła szydera na widok tego co sie działo...
na szczescie obeszlo sie bez uraów...
Karola Gmerka żeby nie bylo;]
Gmerekk pokazuje ze tez potrafi...
jak na AWF przystalo - samo slizganie nie wystarczylo - Siwy daje rade
foto chyba Mutek...
jako trener Siwy tez sie spisal - dowod w poprzednim wpisie:]
AWFalia 2008 - dzien pierwszy. Pies wabi sie ZARA i nalzey do bylej przewodniczacej samorzadu Dominiki N. Poczatkowo nie lapal o co chodzi ale po kilku lykach lecha wyjasnil wszystkich...
CDN
bylem dzis w kinie na polskiej komedii romantycznej. Kolega przed wejsciem powiedzial że myslal że typowo romantyczna komedia, a jednak sie usmial. Ja niestety nie doczekalem sie tego momentu:/ ale tak mi sie przypomnialo ze wiosna jest:)