vimo
vimo
polecane strony: + fotografbielsko.com + JIBBINFO + VIMO + prongclothing + sb53 - skimboards + 44 + destroyer + frytka + szymon slopek + ziutex + adas + rafi + sidzej + mutek + mateos + aram + blazej + menelamk + alik + pinkas + marcelina + przem + MMogien + monia + patryko + sprzedam + herman + vampir + stozek + maxBMX + mareczek + dubiel + wwtek + pablo + ivon + frogblog + cubalibrealkoholiks + mili + tojmek + BartekPogoda

2012
styczen luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpien

2011
styczen luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpien wrzesien pazdziernik listopad grudzien

2010
styczen luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpien wrzesien pazdziernik listopad grudzien

2009
styczen luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpien wrzesien pazdziernik listopad grudzien

2008
styczen luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpien wrzesien pazdziernik listopad grudzien

2007
styczen luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpien wrzesien pazdziernik listopad grudzien

2006
styczen luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzien

2005
grudzien listopad pazdziernik

19.09.2010 MERS-LES-BAINS i surferzy z wioslami...troche gejadka ale a fale lapali...
w sumie kojarzyli mi sie z tymi panami co to w wencji odpychja pagajem swoje lupinki zwane gondolami ...





Z cyklu ale urwał... wczoraj podczas urodzin Ani S. udalo mi sie w koncu przjechac francuskim TGV (czytaj teżewe)
zabrala nas do niego Leticja z Marta serwujac w jednym szocie Tequile, Gin, vodke...w skrocie TGV...
jazda byla niesamowita....ja wybralem kierunak Biaritz zeby sprawdzic jak tam fale chodza,
Marek ze swoim finskim szwagrem Paulie'm pocisnal na Nicee w zwiazku ze starymi sentymentami pewnie...
Marta po paru minutach wyladowala w łóżku...tlumaczac iz w jej wieku organizm zle toleruje taka predkosc...
dziwne tlumaczenie gdzy Marata ma zaledwie 29 lat...no ale coz w koncu to TGV a nie PKP
cala podroz najlepiej zniosla sprawczyni przejazdzki Leticia - pewnie temu ze to rodowita francuska i wie jak nalezy jezdzic tym ustrojstwem...
w kazdym razie ja obudzilem sie na balkonie grajac w karty...a moze wlasnie tam zasnalem hyhy
najwazniejsze ze odbylo sie bez kaca po calej tej podrozy...
jeszcze raz 100 lat Aniu!!
na zdjeciu od lewej PAULIE, MAREK i ja...oczywiscie w TGV co zreszta chyba widac po przeciazonych niesamowitym przyspieszeniem twarzach...




Bielsko Biala Klimczok 17.01.2010....
tak Papa....obudziles dzis we mnie wspomnienia tym mailem przypominajacym....
wlasnie do mnie dociera ze tej zimy moze byc ciezko o taka spontaniczna wyprawe w gory
na rower i to w srodku zimy;/
inne zdjecia podesle Ci jutro, bo dzis juz padam....
jak by co to sie przypomnij...choc do rocznicy jak by nie bylo jeszcze tylko pare miesiecy hyhy....
pzdr

na zdjeciu Szymon Faber Fabrowicz...





dawno nie bylem w Paryzu....dawno nie zrobilem tam tylu zdjec...
generalnie termika za milion...paryski blekit itd...
jesienny Pris life style...


1.




2.




3.




4.




5.




6.




7.




8.




9. ma e-maila ci tu veut dziarabb@poczta.onet.pl





10.




11.




12.




13.




14.




15.




16.




17.




18.




19.




mona lisa mowi, ze chce na bialy krzyz potanczyc na dubeltowie...


1. paryski galimatjas




2. plac vendom i kolumna tego co to mial podzielna uwage...




3.kamiennice przy Rue de Rivoli ...




4. Rue de Riviloi cd.




5. Luvr




6. Luvr i miejsce pochowku tego pana z kolumny pare zdjec wyzej - Eglise du Dome




7. kawal betonu co go 4 lata wiezli z egiptu i teraz wyglada jak odpad ze sciany nrdowskiego bloku przy ktorym ktos majstrowal dlutem i jak juz wiedzial ze spier...to dorzucil to zlote cos na szcycie...
czerowna vespa to zawsze czerona vespa....a wlepki zawsze w modzie...




8. 3 rowery plus jeden rowerzytsa...pozdro dla Tomka A.




9.




10.




11. Nad Sekwana....




12.




13.




14. dzwonnik z dzwonnicy....




15. zycie jest jak wieza eiffla....w sumie to kupa zlomu ale jak sie to zelastwo dobrze pouklada w calosc
to moze byc calkiem pieknie...




22.10.10. Saint Omer en Chaussee....moja wies...moje wiejskie popoludnie...wieczor...




ok....poddaje sie jednak...mowimy NIE drzewu na srodku...lepiej??










durnie pochmurnie...i....oporowo katarowo....






przylecial do mnie Jurgis Kairys...







Cathedrale Notre Dame de Paris...